header
Your search results

Mieszkania na Śląsku, czyli detale mają znaczenie

Autor silesia dnia 18 marca 2021
Mieszkania na Śląsku, czyli detale mają znaczenie
Komentarze:0

Cena nieruchomości to tylko jeden z elementów, które decydują o skuteczności jego sprzedaży. Powszechnym błędem jest przywiązywanie małej wagi do detali – odpowiedniej sesji zdjęciowej czy podkreślenia konkretnych zalet mieszkania lub w domu. Na tak trudnym rynku jak Śląsk, postrzeganie nieruchomości przez pryzmat właśnie szczegółów jest szczególnie istotne. Równie ważne owe detale są w kontekście zarządzania nieruchomością.

Katowice, Częstochowa, Sosnowiec, Gliwice, Zabrze czy Bytom lub Chorzów – niezależnie od tego, które z miast woj. śląskiego analizować, wyraźnie widać rosnące znaczenie detali. Czasy, w których osoby planujące sprzedaż nieruchomości robiły to samodzielnie, minęły bezpowrotnie. Dziś – również ze względu na dużą liczbę zbliżonych ofert – szczególnie ważne stają się kreatywność opisu, podkreślenie walorów, sięgnięcie po niestandardowe multimedia. Stąd tak popularne są usługi wyspecjalizowanych biur pośrednictwa.

Jedno mieszkanie, dwie wizje oferty

Jak działa to w praktyce? Pokazują to przykłady biura nieruchomości Silesia. – Oczywistością jest stwierdzenie, że liczy się pierwsze wrażenie. Naszym zdaniem ważne jest, by na sprzedaż nieruchomości patrzeć bardzo indywidualnie – przez pryzmat określonych korzyści i zalet, jakie ma dany dom czy mieszkanie. Czasami bywa tak, że nawet sam właściciel nie zauważa jednej, konkretnej cechy, która może stać się wiodącym czynnikiem dla sprzedaży – zauważa Kamil Kasprowicz, współwłaściciel Silesii.

Pokazuje to przykład mieszkania należącego do p. Krystyny. Zlokalizowane było w Gliwicach. Właścicielka oczekiwała ceny, którą można było uznać za standardową. Trudno było określić ją jako nadzwyczaj atrakcyjną, ale ówczesna właścicielka nie planowała znacząco obniżać oczekiwań – nie była pod presją czasową i zakładała, że 42-metrowe mieszkanie uda się sprzedać dość szybko bez znaczącej redukcji.

Bez skutku; samodzielne wystawienie ogłoszeń na kilku popularnych portalach kosztowało właścicielkę zaskakująco sporo, ale dało efekt jedynie w postaci kilku ogólnych telefonów. Zainteresowanie lokalem mimo bardzo korzystnego położenia niemal w centrum Gliwic było relatywnie niewielkie.

Po ok. miesiącu p. Krystyna zdecydowała się na wsparcie Silesii. Kluczowe okazało się diametralnie inne pokazanie wnętrz. Zamiast własnych fotografii – ogólnych, z niewłaściwej perspektywy i robionych średniej klasy smartfonem – biuro zaproponowało przygotowanie profesjonalnej sesji zdjęciowej wnętrz.

To całkowicie inna ekspozycja nieruchomości – pokazanie jej z najciekawszej perspektywy, uwypuklenie korzyści i dbałość o szczegóły. Specjaliści od wnętrz jako przykład wskazują np. kwestię… włączenia oświetlenia. Zdjęcia, które – nawet za dnia – podkreślają ciepło lamp są odbierane inaczej niż chłodne, pozbawione tego szczegółu.

Przydatne było też usunięcie na czas wykonania zdjęć kilku ciężkich wizualnie mebli. W efekcie fotografie dziennego pokoju pokazały jego przestronność i możliwości aranżacji. Właśnie to zwróciło uwagi młodej pary, która zdecydowała się na zakup mieszkania p. Krystyny. Paradoksalnie – ze względu na duże zainteresowanie nieruchomością – cena transakcyjna okazała się o 5 proc. wyższa niż zaplanowana pierwotnie

Precyzyjna umowa najmu

Szczegóły ważne są nie tylko w kontekście sprzedaży nieruchomości. – Warto zwracać na nie uwagę także przy wynajmie – zauważa Kasprowicz przytaczając kilka przykładów z działalności biura. Problem tkwi zwykle w złym skonstruowaniu umowy najmu.

W tym kontekście symboliczna jest wręcz historia p. Krystiana – mieszkańca Katowic, który mieszkając poza Śląskiem pozostawił mieszkanie, które przeznaczył na wynajem.

Ładne, trzypokojowe mieszkanie straciło swoje walory. Podczas najmu, który miał obejmować młode małżeństwo, doszło – bez wiedzy właściciela przebywającego poza Polską – do podnajmu. Para zdecydowała się oddać dwa z trzech pokoi znajomym studentom. W efekcie mieszkanie stało się dość niespodziewanie centrum spotkań i mniej lub bardziej hucznych imprez. O tym właściciel dowiedział się dopiero po roku, gdy przyszedł czas odnowienia umowy.

Zdewastowane częściowo mieszkanie musiał odnowić własnym sumptem. Źle spisana umowa nie precyzowała kwestii kaucji oraz odpowiedzialności; nieświadomy meandrów prawnych właściciel nie zadbał również o wcześniejsze wykonanie zdjęć prezentujących stan mieszkania w Katowicach przed wynajmem.

Po remoncie, odpowiedzialność za wynajem mieszkania oraz zarządzanie nieruchomością została scedowana na biuro Silesia. Efekt to zarówno dbałość o nie od strony formalnej – pod względem umowy z najemcami i zabezpieczeń – jak i praktycznej. Po stronie biura jest zadbanie o wszystkie kwestie eksploatacyjne a zarazem ogólną weryfikację stanu mieszkania i zabezpieczenia ewentualnych roszczeń. Do tego wystarczyła właściwie skonstruowana umowa najmu, którą Silesia – jako zarządca nieruchomości – opracował wspólnie ze współpracującym prawnikiem.

Udostępnij

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.

Porównaj